Daj się zaprosić do drewnianego domku na skraju lasu i porwać opowieści Helenki, która właśnie skończyła siedem lat. To dziewczynka, która nie chodzi do szkoły, a jednak jej dni wypełnione są nauką i fascynującymi przygodami. Razem ze starszymi braćmi, Antkiem i Kubą, oraz młodszymi siostrami, Emilką i Marysią, odkrywa świat, ucząc się przez doświadczenie, zabawę i bliski kontakt z naturą.
Życie w rytmie pór roku
Opowieść prowadzi czytelnika przez cztery pory roku, pokazując, jak rodzina Helenki celebruje każdą z nich:
- Jesienią Helenka chodzi do lasu na grzyby, zdobywa górskie szczyty i przyrządza aromatyczne pieczone jabłka.
- Zimą przygotowuje ozdoby choinkowe, piecze pierniczki i z lampionem w ręku jedzie na roraty.
- Wiosną sieje nasionka na własnej grządce i pomaga odstraszać lisa, który porwał kury.
- Latem jeździ na rowerowe wycieczki z tatą, plecie wianki z mamą i odkrywa historię tajemniczego domu.
Książka, która otula ciepłem
„O Helence, która nie chodziła do szkoły” to wyjątkowa pozycja na polskim rynku wydawniczym, która zrodziła się z potrzeby serca i doświadczeń autorki w edukacji domowej. To lektura, która:
- Pozwala dzieciom z edukacji domowej utożsamić się z bohaterem literackim.
- Ukazuje piękno życia w wielodzietnej rodzinie, gdzie panuje miłość, bliskość i wzajemne wsparcie, choć nie brakuje też codziennych wyzwań.
- Inspiruje do życia w zgodzie z naturą i czerpania radości z prostych, codziennych czynności.
- Jest pięknie wydana: posiada twardą oprawę o płóciennej fakturze, trwały papier oraz zachwycające ilustracje Antoniny Chmielewskiej-Meryndy.
- Zachęca do aktywności: zawiera osiem sezonowych przepisów kulinarnych, które dzieci mogą przygotować samodzielnie.
Szukasz książki, która otuli Cię jak najcieplejszy koc i przeniesie do świata pachnącego pieczonymi jabłkami i leśnymi przygodami? Odkryj „O Helence, która nie chodziła do szkoły” – opowieść nazywaną polskim Bullerbyn.
To historia o magii życia w zgodzie z naturą, sile rodzinnych więzów i radości odkrywania świata na własnych zasadach. Idealna na prezent i do głośnego czytania, by pokazać dzieciom, że nauka to najwspanialsza przygoda. W środku czekają na Was przepiękne, pełne ciepła ilustracje, a także osiem sezonowych przepisów do wykonania całą rodziną!
Z recenzji:
„Nie potrafię wyobrazić sobie bardziej kojącej lektury. Domowe ciepło opowiedziane oczami dziecka, wpisane w cykl pór roku i okresów liturgicznych, otoczone ramionami kochających rodziców i śmiechem rodzeństwa.” Beata Kiernicka
„Piękna, wzruszająca! To nasze polskie Bullerbyn. Opowieść utkana z zapachu jabłek, śmiechu rodzeństwa i ciszy poranków na skraju lasu.” Karolina Zalewska, blog wnaszejbajce.pl
„Ania Marszałek nie napisała po prostu książeczki o edukacji domowej. To, co wyszło spod jej pióra, to jest nastrojowa ballada o rodzinnej miłości, która sprawia, że świat staje się znacznie piękniejszy, a ludzie lepsi.” Katarzyna Głowacka
O autorce:
Anna Marszałek – mama pięciorga dzieci uczących się w trybie edukacji domowej. Z wykształcenia historyk, entuzjastka życia rodzinnego i edukacji domowej. Współautorka podcastu „Więcej niż edukacja” oraz magazynu „Kreda”.
O ilustratorce:
Antonina Chmielewska-Merynda – artystka sztuk wizualnych, ilustratorka i projektantka, absolwentka Wydziału Grafiki ASP w Krakowie. Z pasją tworzy ilustracje dla dzieci.
Szczegóły produktu:
- Oprawa: Twarda, o płóciennej fakturze
- Ilość stron: 105
- Format: 21 x 27 cm
- Papier: Starannie dobrany, gładki i trwały, który zapewnia komfort czytania i wysoką jakość ilustracji. Wykorzystane materiały posiadają certyfikaty ekologiczne, potwierdzające zrównoważone podejście do produkcji.
- ISBN: 978-83-976158-0-9








Bardzo ładne obrazki i idylliczny obraz rodziny. Uważam, że w opisie powinno być jakieś odniesienie do tego, że jest opisywana ponadprzeciętnie katolicka rodzina. Nie mówię, że to źle, ale uważam, że rodzic powinien o tym wiedzieć przed zakupem.
wspaniała i wartościowa książka, godna polecenia. Kupiłam ją dla mojej 5 letniej Wnusi. Podobały mi się wątki z historii naszej Ojczyzny, co utrwala tożsamość młodego pokolenia oraz wątki religijne ( pięknie przedstawione obrzędy i tradycje naszej katolickiej wiary) Dziękuję za wspaniałą książkę.
Moja opinia nie będzie tak kolorowa jak inne, niestety książka mocno mnie rozczarowała. Styl pisania jest bardzo monotonny – zdania są proste, powtarzalne i przez to czytanie szybko staje się nużące. Zamiast ciekawej historii dostajemy głównie opisy codziennych czynności, które niewiele wnoszą do fabuły. Rozumiem zamysł spokojnej opowieści o życiu blisko natury, ale w moim odczuciu książce brakuje dynamiki i czegoś, co naprawdę wciągnęłoby czytelnika. Dodatkowo wątki religijne momentami dominują zbyt mocno według mnie. Czytamy również inną książkę, podobna historia – dziewczynka mieszka poza miastem (ojciec leśnik, mama zajmuje się zielarstwem) i również jest w ED. 4 części a wciąga bardzo. Rozumiem, że każdy lubi swój styl ale moim zdaniem książka o Helence nie będzie na szczycie naszej domowej biblioteczki.
Książkę kupiłam w prezencie dla wnuczki. Czytałam ją dzieciom w jej grupie przedszkolnej (zerówka)- mają taki program czytania książeczek przez kogoś z rodziny. Przyznam, że dzieciaki były dość mocno zaangażowane w fabułę i całkiem długo pozostawały spokojne. Żałowały tylko, że nie ma więcej obrazków 😀 Super, że w książce są przepisy. Na pewno będziemy z Jagienką korzystać.
Moje dzieci uczą się, tak jak Helenka, w domu. Z młodszym synem (8 lat) przeczytaliśmy jednym tchem. Ciepła, radosna, spokojna – dobrze się czytało i pokazywało, jak fajna może być nauką razem z rodzicami, we własnym domu.
Ciepła opowieść o prostym życiu. Staramy się w ten sposób podchodzić do edukacji naszych dzieci i znajduję w książce mnóstwo inspiracji dla nas na kolejne aktywności. Książka pokazuje alternatywę dla klasycznej edukacji, co jest ważne w przypadku 4 latka, który nie chodzi do przedszkola i przy każdej okazji spotyka się ze zdziwieniem otoczenia. Taka pozycja w biblioteczce dziecka była bardzo potrzebna. Dziękuję bardzo!
Wspaniała książka. Polecam każdemu rodzicowi, dziecku 🙂 Polskie dzieci z Bullerbyn. Wspaniałe ❤️
Bardzo fajna książka czytam wspólnie z wnukami. Wiele ciekawych pomysłów do rodzinnego wspólnego działania. Przypomina mi moje słodkie dzieciństwo gdzie tak podobnie upływało.
Książka zamówiona dla mojej Helenki. Dostała ją pod choinkę i czytamy już drugi raz. Książka jest pełna ciepła i miłości. Dla naszej rodziny jest również inspiracją w naszej edukacji domowej. Życzymy autorce pomysłów na kolejne części.
Ciepła, napisana prostym, ale nie infantylnym, językiem książka. Nie bez powodu nazwana Polskim Bullerbyn. Trafia na moją półkę „bezpiecznych książek” dla dzieci.
Znajdziecie w niej wiele inspiracji na wszystkie cztery pory roku.
I mam jej tylko do zarzucenia; jest zdecydowanie za krótka:)